Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty

Kolejny post z cyklu przepis-wskazówka. Zdarza się czasem tak, że przygotujemy lub kupimy za dużą ilość jedzenia. Z jednej strony żal jest nam go wyrzucić, a z drugiej... co mamy z nim zrobić? Cierpieć katusze, byle tylko nie trafiło do kosza? Na szczęście są na to pewne sposoby. Jednym z nich, jest zapieczenie słodkiego ciasta, bułki lub muffinki pod pierzynką z kogla-mogla. Jest to bardzo smaczna i sycąca propozycja na śniadanie, idealnie łączy się smakowo z poranną kawą...

  Przepis jest dość uniwersalny i można dokonywać na nim różnych modyfikacji. Zamiast cynamonu dodać sporą ilość wanilii, lub wzbogacić smak ulubionym likierem. Dodanie bakalii też jest mile widzianą opcją. Ja wykonałam przepis z czerstwych "kapeluszy" muffinek, kiedy ich wierzchy musiałam ściąć aby, nałożyć krem. Do przepisu polecam wracać zawsze, kiedy stajecie przed dylematem: wyrzucić czy coś wykombinować?
Kombinujcie! Nie pożałujecie (;





Składniki 

czerstwe ciasto* (ok. 10 ściętych kapeluszy muffinkowych)
5 żółtek 
5 łyżek cukru
4 łyżki śmietanki kremówki 
odrobina cukru z prawdziwą wanilią
 1 łyżka cynamonu

*np. czerstwe: muffinki, croissanty, drożdżówki, słodkie bułki

Sposób przygotowania 

1. Żółtka utrzyj z cukrem na kogel-mogel. Powinny być puszyste- możesz użyć miksera. Dodaj śmietanę, miksuj jeszcze chwilę. Dodaj cynamon i cukier z prawdziwą wanilią. 
2. Jeżeli ciasto jest naprawdę wyschnięte lub czerstwe, namocz je chwilę w mleku. Wówczas pokrusz i umieść w naczyniu żaroodpornym. Zalej koglem-moglem, tak aby pokrył całość ciasta. 
3. Piecz ok. 25 minut w temperaturze 170°C z termoobiegiem. 
Podawaj na ciepło, pysznie smakuje z filiżanką kawy (;

Gotowe! 







To bardziej wskazówka niż przepis. Purée z dyni jest bardzo uniwersalnym składnikiem wielu wypieków i potraw. Nadaje niesłychany aromat, dzięki niemu ciasto jest bardziej wilgotne, a dania wytrawne zyskują charakterystyczną konsystencję. O dyni można mówić dużo i długo. Ale ja nie widzę takiej potrzeby. Bo przecież nie mówi się z pełnymi ustami (; Także zapraszam do zapoznania się z przepisem i wykorzystaniem purée do kulinarnych cudów.

Wiele zależy od tego, do czego purée potrzebujemy. Jeżeli mamy sprecyzowany cel możemy dokonywać mnóstwa wariacji z przyprawami- dodawać cynamon, kardamon albo przeciwnie- zioła prowansalskie i gałkę muszkatołową.




Sposób przygotowania:

1. Potrzebujemy jedną dynię (np. hokkaido), pokrojoną na niewielkie kawałki. (Jeżeli masz problem z obrobieniem dyni- zapraszam tutaj!).
2. Dynie gotujemy w wodzie na średnim ogniu przez 20-25 minut, dopóki nie stanie się miękka i rozpadająca się.
3.  Odsączamy z wody w durszlaku lub łyżką cedzakową i przekładamy do naczynia (najlepiej wysokiego, od blendera). Czekamy aż nieco ostygnie.
4. Jeszcze na ciepło gnieciemy warzywo widelcem dopóki nie otrzymamy gładkiej, gęstej konsystencji.

Gotowe!

 
Tak przygotowane purée możemy przechowywać w lodówce pod przykryciem do 4 dni.
Zapoznaj się z jesiennymi przepisami, z użyciem dyniowego purée (:



 

Wypróbuj moje dyniowe przepisy! (:
 
           

Jednym ze wspaniałych darów jesieni jest właśnie dynia. Bardzo popularna zarówno w Polsce jak i za granicą. Uniwersalna- wykrzystywana w wypiekach, zupach, sosach, daniach na ciepło, przekąskach. Słodkawa, kremowa, wspaniała. Jednak niektórzy z nas ,mimo że chętnie zamówią krem z dyni w restauracji lub z przyjemnością zatopią zęby w dyniowej muffince, posiadają przed tym warzywem ogromny lęk. Jak ją obrobić? Pokroić tę wielką, grubą skórę, bawić się z tymi pestkami... I przechodzą z lekkim rozgoryczeniem obok tej pokaźnej porańczowej królowej. 

Też długo nie mogłam się przekonać do zakupu dyni i obróbki jej w domu. Wydawało mi się, że zajęcie się nią pochłania bardzo dużo czasu i może nawet efekt kulinarny nie będzie go wart. Teraz wiem jak bardzo się myliłam co do obu tych irracjonalnych przemyśleń. 

Nie można ukryć- obróbka dyni to nie obranie jabłka. Ale nie jest też tak trudna jak się powiada. Pokażę Wam mój sposób na ujarzmienie tej wspaniałej jesiennej piękności. 

Do dzieła:

krok pierwszy: wierzch dyni możesz umyć, lub obetrzeć wilgotną szmatką- w końcu nóż który będzie przecinał skórę, będzie kroił też jadalny środek.

Krok drugi: przygotuj ostry, długi nóż. W zależności od wielkości dyni, musisz pokroić ją na kawałki, które będą wygodne do obróbki. Zaczynaj od boków dyni- możesz kroić ją na łódeczki, plastry lub bliżej nieokreślone kształty. 


Krok trzeci:  usuń pestki. Zrób to za pomocą łyżki (postaraj się wybrać taką, która nie ma zaokrąglonych brzegów). Nie wyrzucaj pestek! Przełóż je do miski, wypłucz pod bierzącą wodą, następnie umieść na tacy wyłożonej papierem do pieczenia. Tak pozostaw na 3-4 dni. Następnie upraż je na suchej patelni lub zapiecz przez 10 minut w piekarniku w wysokiej temperature



 Krok czwarty: dynie przekrajaj na stosunkowo wąskie łódeczki, tak aby łatwo można było okroić z nich skórę


Krok piąty: ustaw łódeczkę wgłębieniem do siebie. Za pomocą ostrego noża okrajaj skórę dyni kawałek po kawałku. Staraj się odcinać jak najmniej miąższu



Krok szósty: w zależności od tego do czego potrzebujesz dynię- podziel ją na odpwiednie kawałki. 


Gotowe!  



Wypróbuj moje dyniowe przepisy! (:
 
    Purée z dyni